Konkurs – Case Open 2016

Ostatnio pojawia się na polskiej scenie eventowej coraz więcej wydarzeń poświęconych w całości społecznej odpowiedzialności biznesu lub podejmujących przynajmniej w części tę tematykę. I bardzo dobrze. Już niebawem zbiorę na blogu wydarzenia warte polecenia. Konferencje, targi, konkursy itp.

Dziś jednak chciałabym Wam przedstawić konferencję, która zmierzy się z podejściem do strategii w marketingu, także w ujęciu CSR-owym. Chodzi mi o Forum Strategii Marketingowej – Case Open 2016. Organizatorom udało się ściągnąć bardzo ciekawych prelegentów, prawdziwych wyjadaczy w swojej dziedzinie. Jednym z nich jest Paweł Niziński (CR Navigator), który spróbuje odpowiedzieć na pytanie, czym w dzisiejszych czasach cechuje się odpowiedzialny biznes? Jakie podejścia do CSR są skuteczne, a jakie przynoszą skutki odwrotne od zamierzonych? Kolejny wykład, którego jestem bardzo ciekawa to „Budowanie wartości marki poprzez czynienie dobra”. Prelegent równie ciekawy, co sama tematyka: Arek Szulczyński z Agencji K2, odpowiedzialnej między innymi za znaną nam wszystkim kampanię „Smutny Autobus”.

Mam dla Was jedną wejściówkę do zgarnięcia. Wystarczy w komentarzu do tego posta odpowiedzieć na pytanie:

Jakie działanie CSR chciałbyś/chciałabyś wdrożyć w firmie, którą reprezentujesz i dlaczego?

Najciekawszy pomysł nagrodzę biletem na Case Open. Na odpowiedzi czekam do piątku (08.04.2016) do godz. 23:59. Do niedzieli (10.04.2016) ogłoszę zwycięzcę na blogu. Dla dociekliwych podpinam regulamin.

Pokażcie jaki macie fajne pomysły!

Wyniki:

No przyznam, że jestem zaskoczona. Niezmiernie urzekły mnie Wasze szczegółowe opisy. Począwszy od mega merytorycznych przykładów, na utopijnych wizjach kończąc. Dzięki wielkie za te odpowiedzi. Cieszy mnie, że jest już coraz większa garstka ludzi w Polsce, która myśli tak jak Wy. I serio, teraz mi jest tylko głupio, że muszę wybrać jedną odpowiedź…

Jestem wielką fanką działań skierowanych do własnych pracowników i uważam, że wszelkie programy CSR-owe w firmach powinny się od tego zaczynać. W pomyśle, który nagradzam spodobało mi się wykorzystanie mechanizmu grywalizacji do wykreowania w pracownikach myślenia o firmie jak o wspólnocie zgranych ludzi, którzy mają jeden wspólny cel. I dlatego właśnie wejściówka na Case Open wędruje do Wioli! Gratulacje i tak trzymaj dalej ;) Kibicuję Ci, żeby udało się wdrożyć ten pomysł!

12 thoughts on “Konkurs – Case Open 2016

  1. W mojej firmie najbardziej chciałabym aby zostały wprowadzone działania CSR w obszarze pracowniczym. Nie mam tutaj jednak na myśli żadnych epizodycznych akcji kierowanych do pracowników, a strategiczne działanie nakierowane na budowanie zaangażowania. Narzędziem jakie można wykorzystać do tego jest grywalizacja. Z racji, że zajmujemy się sprzedażą internetową to każdy z działów ma do czynienia z mierzalnymi celami i analizami opartymi na oschłych excelach. Pomysł jaki chce zaproponować jest bardzo prosty. Chciałabym aby została stworzona wspólna tablica z celami, koniecznie w wersji graficznej, na zasadzie osi czasu czy drogi. Każdy z działów otrzymałby własną identyfikację graficzną, a wszystkie razem zostałyby umieszone na wspólnym pokładzie. Wraz w osiąganymi kolejnymi celami w każdym miesiącu nasza łódź czy inny wehikuł poruszałby się do przodu. Tak, w firmie zobaczyliśmy, że praca każdego z działów przekłada się na wspólny cel. Zwiększylibyśmy zaangażowanie, a co najważniejsze obudzone by zostało poczucie odpowiedzialności za całą wspólnotę. Zobaczylibyśmy, że praca każdego z nas ma wpływ na wspólny rozwój, a podchodząc bez zaangażowania do swojej pracy zamykamy drogę do progresu dla innych. Pracownicy mogliby przyczepiać do tablicy swoje małe sukcesy i osiągnięcia. Myślę, ze takie rozwiązanie położyłoby podwaliny do budowania trwałych relacji i lojalności, a w rezultacie liczę na zmianę z podejścia jednostkowego do podejścia wspólnotowego.

  2. Chciałbym, aby w mojej firmie pracownicy oszczędzali wodę.

    Nie mam jednak na myśli prostego znaczka przy kranach ani maila do wszystkich o nowych zasadach ekologicznych w firmie. Chciałbym, aby zrobić to w stylu Mad Maxa. W każdy poniedziałek CEO firmy przywdziewałby swój strój Immortal Joe, zakładał ogromną maskę na głowę i z pomocą swoich młodych padawanów-stażystów wchodził na wielki tron na dachu budynku naszej firmy, gdzie umieszczona by była wielka wodna pompa – i równocześnie jedyne źródło wody w całej firmie. Reszta pracowników, w postrzępionych ubraniach, z wysuszoną skórą i popękanymi kącikami ust, stałaby ze swoimi kubkami i szklankami, z wsypaną już rozpuszczalną, czekając aż Wodny Władca odpali kojący strumień kranówki. Pracownicy, widząc podchodzącego do pompy Immortal CEO podnieśli by okrzyk, a wiwaty przebiłyby panującą dotąd nerwową ciszę. Ceo uderzyłby w ogromny kurek, a woda spłynęłaby przez rynny, aż na sam dół, do czekającej gawiedzi, która rzuciłaby się po wodę.

    Po krótkiej chwili CEO ponownie uderzyłby w kurek, zamykając dostęp do wody na ten tydzień. „Nie uzależniajcie się od wody” odparłby przez megafon, po czym zniknąłby, umykając do swojego gabinetu. Wśród pracowników rozgorzałyby krótkie zamieszki o ostatnie krople wody, lecz i te w końcu ustałyby, i pracownicy rozeszliby się do swoich stanowisk pracy w niemym porozumieniu o wstrzymaniu walk do kolejnego poniedziałku.

    Myślę, że można mieć niewielkie wątpliwości, co do etycznej strony takiego rozwiązania, niemniej zalet oszczędzania wody prawdopodobnie nikt nie zaneguje. Mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane być świadkiem tego typu rozwiązań strategii CSR.

  3. Ja jako studentka chciałabym wdrożyć na swojej uczelni nadzór korporacyjny. Uważam, że coraz częściej na uczelni panuje tzw. masówka, jest dużo studentów za dużo osób osiąga dyplom, przez co spada prestiż uczelni. Ponadto uczestnictwo w zajęciach ma coraz bardziej charakter przyjścia tylko dla obecności. Jest to spowodowane brakiem dobrze przygotowanych zajęć. Uważam, że każdy wykładowca powinien być pasjonatem, który pociągnie za sobą i swoim przedmiotem tłumy.
    Z drugiej strony wśród studentów też brakuje postawy chęci rozwoju, pasjonowania się tematem studiów. Myślę, że dobrze wprowadzony system korporacyjny mógłby pomóc kształcić prawdziwych pasjonatów, fachowców, a także ludzi w pełni przygotowanych do pracy.

    1. A taki projekt to już nie jest łatwe zadanie. Bardzo ciężko jest weryfikować poziom wykładów. Chociaż przy dobrym systemie oceniającym/ankietowym wszystko jest do zrobienia :)

      1. Wydaje mi się że jeżeli zmieni się całe myślenie na temat studiów jako czegoś dla osób zdeterminowanych i wybitnie uzdolnionych wtedy łatwiej będzie wprowadzić takie rzeczy. Niestety póki każdy student jest na wagę złota ciężko o coś takiego.

  4. Chciałabym wdrożyć kompleksowy (z udziałem prawnika, policji, etc) projekt edukacyjny skierowany do seniorów, informujący ich o tym, jak nie dać się oszukać różnym firmom „pożyczkowym”, firmom sprzedającym „cudowne” garnki i „lecznicze” kołdry za kilka tys. złotych. Wiele projektów skierowanych jest do dzieci, młodzieży etc. – fajnie by było zadbać też o osoby starsze, które w erze gospodarki rynkowej czują się zagubione i są łatwym celem co bardziej „przedsiębiorczych”.

    1. Spotkałam się kiedyś z jakimiś reklamami w radio o podobnej tematyce. W każdym razie nie było to na dużą skalę. W końcu mamy starzejące się społeczeństwo i takich osób jest coraz więcej.

  5. Pracuję w małej firmie. I mamy wiele fajnych projektów już wdrożonych, np. wolontariat pracowniczy, kilka projektów z kontrahentami oraz działania środowiskowe. Jednak nigdy nie było czasu, żeby spisać to w raport. Zależy mi żeby pokazać innym nasze działania. Może nie są bardzo imponujące jeszcze na tym etapie, jednak chciałabym je zebrać i przedstawić w profesjonalny sposób.

    1. Raportowanie wśród mniejszych firm to jeszcze rzadkość niestety. Ale wcale nie trzeba robić tego w jakiś skomplikowany sposób przy użyciu GRI. Można opisać to w nieco prostszy sposób. Popieram jak najbardziej takie inicjatywy.

  6. Pracuje w korpo i chciałbym mieć możliwość przyprowadzania psa do pracy. Gdzieś czytałem, że firmy już coraz częściej tak robią. Fajna sprawa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *